Loading...
You are here:  Home  >  Rozmaitości  >  Current Article

Jak radzić sobie ze skutkami pandemii?

Przez   /   15 października 2020  /   Brak komentarzy

Pandemia – co przyniesie przyszłość i czy obecny stan może mieć jakieś plusy?

Jak radzić sobie ze skutkami pandemii?
Fot. freeimages.com/ Marco Caliulo

Czas pandemii to zupełnie nowa sytuacja dla każdego z nas. Nowe wyzwania i oczekiwania, niepewność jutra, konieczność dostosowywania się na bieżąco do warunków zmieniających się jak w kalejdoskopie – to najważniejsze aspekty, z którymi trzeba zmierzać się na co dzień. Czy pandemia może jednak przynieść nam (jako jednostkom, ale i całym społeczeństwom) coś dobrego?

Czasy ponowoczesności kontra konserwatyzm

Niewątpliwie żyjemy dziś w tzw. bańce informacyjnej. Z jednej strony globalna wioska, z drugiej – konserwatyzm.

O ile te dwa stany równoważą się ze sobą, o tyle zachowany jest względny spokój i równowaga.

Są to jednak podejścia zupełnie skrajne. Pełna hedonizmu, a co za tym idzie: konsumpcjonizmu i konsumeryzmu codzienność kontra konserwatyzm, będący odpowiedzią na hedonistyczne czy nawet narcystyczne podejście do świata.

Mamy więc z jednej strony globalną wioskę, poszukiwanie nowych możliwości, korzystanie z nowoczesnych technologii, z drugiej – lęk przez tym, co nowe i wierność starym, sprawdzonym ideałom i rozwiązaniom.

Te dwa zjawiska występują ze sobą w spolaryzowanej postaci, utrzymując równowagę, zarówno we własnym obrębie, jak i wzajemnie.

Jak radzić sobie ze skutkami pandemii?
Fot. freeimages.com/ Marco Michelini

Psychologiczne etapy pandemii – z czym się wiążą?

Pomiędzy wkradło się jednak coś, co wystawia na próbę obydwa podejścia – to pandemia. W jaki sposób wpłynęła na codzienność?

Nowe zjawisko, które bez ostrzeżenia i szans na przygotowanie się, zdominowało codzienność każdego z nas, w zasadzie z dnia na dzień, można podzielić na 3 etapy rozwoju.

Etapy pandemii to:

  • chaos, bezradność, lęk, strach – dezorientacja wobec nowej, nieznanej sytuacji, co do której nie wiadomo, czego można się spodziewać. Co przyniesie? Ile czasu potrwa? Jakie będą jej skutki dla mnie jako jednostki, ale i mojego otoczenia?
  • •depresja, agresja – to drugi etap, kiedy pandemia jest już rozwinięta, ale nie widać jeszcze końca. To czas pogłębiania niepewności i strachu, ale także występowania zachowań, które są konsekwencją nieumiejętności radzenia sobie ze stresem;
  • •PTSD (zespół stresu pourazowego) – to etap, który przychodzi na samym końcu i jest skutkiem kumulacji wcześniejszych emocji, uczuć i lęków. Może pojawić się także wskutek konkretnego wydarzenia, które miało znaczący wpływ na życie.

Pierwszy etap to dla jednych mobilizacja, dla innych ograniczenie się do roli „przetrwalnikowej”.

Mobilizacja jest dobra, jeśli prowadzi do dobrych motywacji. Zła – jeśli kierują nią złe emocje.

Owe złe emocje najbardziej dają o sobie znać w drugim etapie: irytacja, złość i bezradność – wszystko to może prowadzić do dwóch stanów:

  • szukania kozła ofiarnego, na którym można się wyżyć i dać upust •wszystkim negatywnym odczuciom;
  • •stania się kozłem ofiarnym – do tego prowadzi bierność i wycofanie, brak mobilizacji do działania i stawiania czoła problemom i wyzwaniom.

W tym czasie w grupach społecznych dość wyraźnie zaczyna być widoczny podział na tych, którzy chcą przejąć rolę lidera i wprowadzać porządki, a także na tych, którzy im się biernie poddają.

Jak radzić sobie ze skutkami pandemii?
Fot. freeimages.com/ adyna

Trzecią fazą, która nastąpi po zakończeniu epidemii lub u jej schyłku, jest PTSD. To czas, w którym największą rolę do spełnienia będą mieli psychologowie, psychoterapeuci i psychiatrzy. To także czas leczenia psychicznych ran, które odniosło się w czasie trwania pandemii.

Długotrwały stres, nagła zmiana dotychczasowego porządku życia, utrata pracy, strata bliskiej osoby, a przede wszystkim zachwianie poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji – to najczęstsze powody lęków i koszmarów nocnych.

Jak radzić sobie w tym szczególnie trudnym czasie, by nie przypłacić tego psychicznie? Ważna jest przede wszystkim refleksja odnośnie tego, co dzieje się dookoła. Przyjmowanie postawy biernej lub buntowniczej to przesada w obydwie strony.

Sztuką jest zachowanie racjonalizmu i względnego obiektywizmu, a także dystansu.

Panująca pandemia ma o wiele więcej wymiarów, niż może się wydawać. To, z jednej strony oczywiście zjawisko biologiczne, ale także psychologiczne, ekonomiczne, polityczne i społeczne.

Jak sobie z tym wszystkim radzić?

Nie można zapominać również o wymiarze egzystencjonalnym – postawieni w obliczu nowej, bardzo trudnej sytuacji, często zadajemy sobie pytania o sens życia. To może być czas jego przewartościowania.

Podstawą przetrwania tego trudnego czasu jest umiejętność racjonalnego myślenia.

Racjonalizować trzeba zarówno fakty, jak i domysły i strach.

Jak radzić sobie ze skutkami pandemii?
Fot. freeimages.com/ Brenna Lorenz

Sztuką jest umieć dostosować się do panujących aktualnie warunków i przyjąć do wiadomości fakty – nawet, jeśli nie są zgodne z oczekiwaniami. Racjonalizować trzeba również przekazy medialne i nie dać się ponieść panice. Zachowanie własnego zdania, ale w granicach rozsądku, prawa i moralności, to niezwykle trudna, ale jakże potrzebna sobie i innym sztuka.

W tak szczególnej sytuacji, jaką jest światowa pandemia, pogłębiają się nasze zachowania i motywacje. Jeśli do tej pory byliśmy osobami o dużej empatii, które chętnie pomagały innym – prawdopodobnie będziemy to kontynuować, pomagając słabszym (schorowanym, w podeszłym wieku).

Jest w tym wszystkim jednak niestety druga strona medalu – konflikty, agresja (w tym przemoc domowa) będą eskalować.

Warto jednak mieć na uwadze to, by umieć spojrzeć na siebie i swoje postępowanie obiektywnie, z boku. Najczęściej popełnianym błędem w chęci pomocy innym jest ocenianie ich potrzeb z własnej perspektywy – to znaczy: uważamy, że dobre dla kogoś będzie to, co dobre jest dla nas samych.

Taka postawa, pomimo szczerych chęci, często budzi konflikty i rodzi niepotrzebne napięcia.

Jak radzić sobie z samotnością?

Pandemia uderzyła przede wszystkim w sieć kontaktów społecznych. Przymusowa izolacja, a co za tym idzie: praca zdalna, nauczanie zdalne, nakaz zachowywania odstępów od innych ludzi to najbardziej dotkliwe aspekty kwarantanny.

Ci, którzy byli do tej pory samotni, są samotni jeszcze bardziej – nie porozmawia się przecież z przypadkowo spotkaną sąsiadka, wnuki czy dzieci nie mogą wpaść w odwiedziny, nie ma nawet możliwości pożartowania z kolegami z pracy w przerwie obiadowej.

Jak radzić sobie ze skutkami pandemii?
Fot. freeimages.com/ Michael Illuchine

Ci zaś, którzy byli dotąd duszą towarzystwa, nagle zostali pozbawieni swojego (można śmiało rzecz) naturalnego środowiska.

Do zachowania dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego niezbędne jest utrzymanie sieci kontaktów społecznych. Ograniczenie czy zabranie możliwości swobodnego kontaktu niesie za sobą niestety szereg negatywnych konsekwencji.

Z drugiej jednak strony są rodziny, których członkowie być może na co dzień żyją nieco obok siebie, a w czasach pandemii zostali jednak „zamknięci” razem w czterech ścianach, nierzadko spędzając ze sobą czas przez całą dobę.

Czy pandemia może przynieść jakieś pozytywne skutki?

Choć to pytanie może wydawać się absurdalne, a odpowiedź jeszcze bardziej, to warto o tym wspomnieć.

Pandemia, choć brzmi to niedorzecznie, może przynieść całkiem sporo (zupełnie nieoczekiwanych, a często nawet nieuświadomionych) korzyści.

Po pierwsze – w wielu biernych dotąd osobach wyzwala motywację. Walczą o siebie i rodzinę, często podejmują decyzję o przebranżowieniu czy wystartowaniu z pomysłem, który mieli już od dawna, jednak bali się zaryzykować.

Po drugie – owe wspomniane rodziny, które żyją na co dzień być może osobno, mają okazję być ze sobą przez całą dobę. Taka sytuacja może dobitnie pokazać, czy jej członkowie potrafią rozwiązywać problemy i dążyć do wspólnego celu, czy też tuszowane konflikty będą eskalować.

Jak radzić sobie ze skutkami pandemii?
Fot. freeimages.com/ Craig Toocheck

Po trzecie – to czas, w którym wiele osób przekonuje się, że dobro istnieje i jest o wiele bliżej niż może się wydawać. Sąsiedzka pomoc, spontaniczne tworzenie się oddolnych inicjatyw społecznych, nawiązanie bliższych relacji z osobami, które do tej pory tylko się mijało – to wszystko już pozostanie.

Po czwarte – pandemia to czas dla liderów na wykazanie się, umocnienie swojej pozycji lub zostanie liderem grupy.

Po piąte – nowe, trudne czasy budzą w ludziach pokłady, o których istnieniu być może nawet nie wiedzieli. To między innymi odwaga, lojalność czy empatia.

Jeszcze jedną, niemniej istotną kwestią jest to, że siłą rzeczy skończy się tzw. wyścig szczurów.

Czas zamrożenia gospodarki, izolacji społecznej i niepewnego jutra skłania także do refleksji i przewartościowania swojego życia. To przymusowa i niechciana, ale być może potrzebna lekcja pokory.

Anna Wojciechowska, CEO EAP24

Anna Wojciechowska posiada kilkunastoletnie doświadczenie w planowaniu, wdrażaniu i realizacji projektów doradczych HR oraz szkoleniowych (learning & development) w obszarach takich jak: rozwijanie przywództwa, kształtowanie postaw i zachowań, a także efektywna komunikacja i współpraca w zespole oraz pomiędzy zespołami. Współpracowała z ponad 200 klientami korporacyjnymi.

    Print       Email
  • Published: 1 miesiąc ago on 15 października 2020
  • By:
  • Last Modified: Październik 16, 2020 @ 1:28 am
  • Filed Under: Rozmaitości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *