Loading...
You are here:  Home  >  Newsy z Holandii  >  Current Article

Ciapki na kanapki

Przez   /   26 lipca 2018  /   Brak komentarzy

Ciapki na kanapki

Fot. Michal Zacharzewski, SXC

Wchodzimy do zwykłego, statystycznego sklepu w Holandii. Mamy ochotę coś zjeść, na przykład na śniadanie. I co widzimy w lodówkach? Same smarowidła dziwnej maści i treści. O co chodzi?

A o to, że Holendrzy lubują się w… mieleniu żywności 😉 I z tego wszystkiego bierze się ich zamiłowanie do przedziwnych (przynajmniej dla nas) past i smarowideł chlebowych.  Kryją się one pod tajemniczą nazwą „salade“ tudzież „filet“. Zza witryn sklepowych lodówek kuszą kolorowym wyglądem i ładnym opakowaniem najczęściej z napisem „Lekker!“ (smaczne, dobre). Lecz kochani Rodacy, to wcale żadne nasze polskie sałatki i filety.

Poniżej szybka instrukcja jak przygotować własnej roboty „salade“.

Mięso, warzywa, nabiał i co tam sobie innego chcecie wrzucić (istnieje także opcja przymusowego opróżniania lodówki ; ) ) z ogromną ilością ich ulubionego majonezu, wszystko do blendera i gotowe… mamy „salad“ ;). Efekt pewnie jest taki, że skład takowej pasty to 90 procent tłuszczu i 10 procent całej reszty ale co tam ;).

Ciapki na kanapki

Fot. stock.xchng / Adrian van Leen

A jak Holendrzy bardzo lubią takie smarowidła łatwo się przekonać. Najlepszym sposobem na to jest spotkanie z mieszkańcami Niderlandów w ich porze na lunch. Zapewniamy Was, że większość z nich w ramach tego posiłku będzie mieć… chleb posmarowany czymś bliżej niezidentyfikowanym. A mielą oni na pasty wszystko. Dosłownie.  Nam najbardziej się podoba wersja „American filet“ – mięso wołowe zmielone z przyprawami  i cebulą w kolorze krwiście czerwonym. Prawie jak nasz tatar, niestety niekoniecznie tak samo smaczny. Ale o gustach się nie dyskutuje ;).

AT

    Print       Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *